Zaloguj |  Zarejestruj




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Tripswitch - Circuit Breaker
PostNapisane: 25 kwi 2010, o 21:14 
Jose aka Richie
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 1 gru 2009, o 08:39
Posty: 1732
Lokalizacja: Kraków
Numer GG: 32171840
Obrazek


Tripswitch - Circuit Breaker

Label: LSD - Liquid Sound Design
Numer katalogowy: BFLCD 78
Format: CD, Album
Data wydania: 2005
Kraj: UK
Gatunek: Psychill
Źródło: http://www.myspace.com/nicktripswitch

Sample: http://www.psyshop.com/shop/CDs/dra/dra1cd078.html


Tracklista:

1 Exiled (Manta Mix) (9:10)
2 Shamanic Tea (7:06)
3 Indigo (8:39)
4 Roll Your Own (6:39)
5 Tachyon (2:37)
6 Cartwheel (6:04)
7 Silver (Robot Baby Mix) (8:06)
8 Tomahna (5:33)
9 Viscous (7:14)
10 Deer Park (10:21)



Circuit Breaker należy do tej grupy albumów, wokół których nie można przejść obojętnie. Materiał nań zawarty jest zróżnicowany i trudno doszukać się jednego wyraźnego „patternu”. Można odnieść wrażenie, że autor wypracował własny unikatowy klimat, stanowiący zbiór elementów zaczerpniętych z różnych muzycznych opowieści.
Zresztą Nick Brennan aka Tripswitch jako jeden z nielicznych producentów wywodzących się ze sceny psychedelic chillout za sprawą m.in. kompilacji autorstwa Nicka Warrena zaistniał w bardziej mainstreamowym nurcie muzyki elektronicznej. Odsyłam tutaj do serii Global Undeground i miksów: Paris oraz Shanghai.

W przypadku dwóch pierwszych pozycji nie zabraknie słuchaczowi wschodnioazjatyckiej, hinduskiej otoczki, przejawiającej się chociażby w wokalu czy sekcji rytmicznej opartej o pochodzące z egzotycznych rejonów świata motywy perkusyjne. Owe elementy zakorzenione są w dawce elektronicznych brzmień, nadających produkcjom przestrzeni i uniwersalności zarazem.

„Indigo” wprowadza powiew ożywienia, ucieczki z mantry, breakbeatowy podkład znakomicie uzupełnia się optymistyczną stylistyką. Niezwykle charakterystyczna produkcja ze stopniowo budowaną atmosferą.

„Roll Your Own” - tutaj nasuwają mi się skojarzenia ze stanem Teksas i kowbojem przemierzającym rozległe, wypalone słońcem prerie. Rozbudowana dubowa sekcja rytmiczna, ulotny kobiecy wokal wprawiający w błogi, sielankowy nastrój i na moment usypiają czujność słuchacza.

Za sprawą „Tachyon” atmosfera zmienia się o 180 stopni emanując mrocznym i tajemniczym klimatem. Bezkresne niebo spowił mrok. Można się zastanawiać, czy znajdujemy się na Ziemi czy mamy do czynienia z zupełnie obcą planetą.

„Awakening” – następuje przebudzenie ze snu, poranek na łące pełnej kwitnących kwiatów, pośród zieleni, w tle przygrywa harmonijka, co sprawia, że czujemy się jak we własnym Hobbitowie, bezpiecznie i swojsko.
W pewnym momencie utwór nabiera rozpędu i rozmachu, jakby nagle wszystko stawało się bardziej ulotne, lecz po dłuższej chwili sytuacja wraca do normy i wracamy do sytuacji wyjściowej, sielankowe chwile wracają do łask.

„Silver (Robot Baby Mix)” Kolejna, przepełniona refleksyjnym wydźwiękiem produkcja. Pobudzające wyobraźnię gitarowe akordy, proste acz przekonywujące. Głos dziecka jest tutaj naszym towarzyszem i przewodnikiem zarazem.

„Tomahna” stanowi kontynuację pogodnego, sielankowego klimatu, który zagościł przy okazji „Awakening”.
Swoisty ornament tej płyty stanowi dziewiąty utwór „Viscous”. Muzyczne pejzaże zastosowane w pierwszej części nagrania przywołują wspomnienie niedoścignionego albumu formacji FSOL – Lifeforms. Wraz z upływem czasu następuje metamorfoza – w kierunku trance’u z psychodelicznymi elementami, co automatycznie budzi słuchacza z letargu, wywołanego wcześniejszymi kompozycjami.

„Deer Park” stanowi niezwykle refleksyjne zwieńczenie albumu. Pierwsze skrzypce grają tutaj instrumenty klawiszowe i smyczkowe, nadające produkcji szczypty szlachetności, co w połączeniu z niebanalnym, anielskim wokalem przywołuje przyjemne, choć nierzadko równie ulotne wspomnienia. Jedna z moich ulubionych produkcji w klimatach psychill.


Jeden z tych albumów, które opisują wszechświat za pomocą źdźbła trawy, płatka kwiatu, czy kropli rosy. Pozwala wyostrzyć zmysły na piękno nas otaczające. Przynajmniej takie emocje towarzyszą mi ilekroć sięgam po tę pozycję.

Przy okazji warto wspomnieć, że w tym roku ukaże się drugi autorski album Brennana wydany pod aliasem Tripswitch zatytułowany „Geometry”. Data wydania – najprawdopodobniej w maju w labelu Section Records, należącym do producenta :)

_________________
...Password... Entagled in immortal memories. Miscellaneous faces in the ocean of tranquillity.
Ancient lizard, Migrant souls, A float in the outskirts of a dream. Celestial lantern, awareness of life
as I drift down through the chambers of experience...


Zobacz profil  Offline
Odpowiedz z cytatem  

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Strona glowna forum

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Panel

Góra Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Dizayn Ercan Koc